Analytics

English blog

Snufkin - my blog in English

Hello English speakers , My blog is in Polish and it will stay that way. You can use the Google translate widget provided. This said, I have...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ropki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ropki. Pokaż wszystkie posty

12 sie 2020

21 Etapów GSB na 22 Zdjęciach - Cz.1

Podejmuję się chyba niemożliwego - wybrać po jednym zdjęciu na każdy etap. Zdjęć mam ok 900... Ale spróbuję. Tylko zdjęcie + info gdzie zrobione, bez komentarzy. Niekoniecznie najładniejsze, ale istotne dla mnie. 

Linki pogrubione prowadzą do opisów etapów, te pod zdjęciami do "szczytu dnia / literki - sponsora", jeśli są związane ze zdjęciem.

Post w dwóch częściach - tutaj część druga.

Etap 1: Wołosate - Ustrzyki Grn. 29.06.2020


Halicz, widok w stronę Tarnicy

Etap 2: Ustrzyki Grn. - Smerek

30.06.2020


Połonina Wetlińska, widok w stronę Caryńskiej


Widok z okolic szczytu Jasło





Chata w Przybyszowie



Dom Modlitwy w Wisłoczku



Schronisko pod (C)hyrową






Między przełęczą Majdan a Bacówką w Bartnem



Salamandra plamista, zejście z Koziego Żebra do Hańczowej



Koń w porannej mgle, Ropki

28 lip 2020

GSB - Etap 11: Literka Sponsor - "Ł"



Etap 11 z Krynicy na Halę 
Łabowską zamyka część GSB prowadzącą przez Łemkowszczyznę. A więc sponsorem odcinka jest literka "Ł".


Obiekty związane z Łemkami towarzyszyły mi już od mojego pierwszego etapu GSB (etap 3 Smerek - Cisna). Widziałem liczne tablice pamiątkowe, cmentarze, krzyże i cerkwie. W części wschodniej GSB są to głównie milczący świadkowie historii, jak powyższa tablica czy cmentarz w Wisłoczku. Jest efekt działań UPA i akcji Wisła - po wojnie mieszkańcy zostali wysiedleni na Ukrainę a później także na tzw Ziemie Odzyskane.


Kim są Łemkowie? Dobre pytanie, bo oni często sami nie wiedzą kim są. Jest to wschodniosłowiańska grupa etniczna, tzw. naród karpacki. Część identyfikuje się z Ukraińcami, część uważa się za Rusinów Karpackich, część szuka korzeni wołoskich (nie słowiańskich). Nie podejmuję się odpowiedzi na pytanie o tożsamość narodową Łemków. Podzielę się natomiast zdjęciami zrobionymi w czasie wędrówki w Beskidzie Niskim.

Tablica informacyjna we wsi Wisłoczek

Cerkiew w Chyrowej (obecnie kościół rzymskokatolicki)

Cerkiew w Kotani (obecnie kościół rzymskokatolicki). Uwaga - miejscowość Kotań jest rodzaju żeńskiego w j. Łemków, stąd nietypowa dla j. polskiego odmiana

Cerkiew w Świątkowej Wielkiej (obecnie kościół rzymskokatolicki). W tym poście więcej śladów Łemków w okolicy.

Wioska Ropki pod Wysową, napis dwujęzyczny (uwaga - to nie jest j. ukraiński - ostatnia literka nie występuje w alfabecie ukr.; nie jest to też rosyjski - druga z kolei literka jest nieobecna w alfabecie ros.)

Nikifor (był Łemkiem) ma pomnik w centrum Krynicy Zdrój.

Cerkiew w Krynicy Zdrój, pod wezwaniem "Równego Apostołom Księcia Włodzimierza" (tu potrzebny komentarz - książę Włodzimierz "ochrzcił" Ruś Kijowską w 988r.)

Na zakończenie rzeźbione postaci Polaka, Łemki i Żyda - trzech narodów, obcych sobie, różnych od siebie, ale żyjących na terenie Beskidu Niskiego obok siebie w harmonii. Warto też powiększyć i przeczytać tekst na żółtej tabliczce.


20 lip 2020

GSB - Etap 10: Literka Sponsor - "N"


Etap 10 Ropki - Krynica Zdr sponsorowany był przez literkę "N" - jak Niski, Beskid Niski. Etap 10 zakończył wędrówkę tym pasmem (początkiem był etap 5, z graniczną rzeką Osławą). Krynica Zdr z górą Huzary to już Beskid Sądecki.

Przejście Głównym Szlakiem Beskidzkim to dla mnie pierwszy dłuższy kontakt z Beskidem Niskim. Wcześniej te góry pomijałem - raz, że dość daleko od domu, dwa przymiotnik "niski" brzmi mało atrakcyjnie. Ostatnie tygodnie zmieniły moją opinię. Góry nie przeniosły się bliżej domu, ale zostały na stałe wpisane do mojego katalogu wycieczek. Może nie tych jednodniowych, ale myślę, że będę tu wracał. Już nawet kroi się pomysł na któryś z weekendów we wrześniu czy październiku.

Beskid Niski ma swój urok. Przede wszystkim to relatywnie mało ludzi na szlakach. Można godzinami iść nie spotykając nikogo. A gdy już kogoś spotkamy, to zwyczajowe "dzień dobry" czy "cześć" nabiera znaczenia. Można nawet przystanąć i wymienić się informacjami nt przebytego szlaku.

A gdy o szlaku mowa, to w porównaniu z dobrze znanym mi Beskidem Śląskim i Żywieckim, znaki są rzadsze. Generalnie nie miałem problemów, aczkolwiek w kilku miejscach sytuację ratował GPS na mapce mapa-turystyczna.pl, bo szlak niespodziewanie znikał (znak zasłonięty, powalone drzewo, czasem brak strzałki na rozstajach). Trzeba po prostu być czujnym. Wyjątkiem jest Magurski Park Narodowy, gdzie oznakowanie jest bardzo gęste. 

Drugą różnicą, którą zauważyłem w stosunku do Beskidów Zachodnich jest większa "dzikość" szlaków. Ludzi mnie, więc szlaki nie są tak wydeptane. Np. schodząc z Cergowej do Przełęczy Dukielskiej miałem wrażenie, że przechodzę tamtędy pierwszy, nawet pomyślałem, że przydałaby się ... maczeta. Dzikość objawia się w mniejszej liczbie wiat, ławeczek czy ułatwień typu kłody w miejscach podmokłych czy mostki nad strumykami (Magurski PN jest tu znowu wyjątkiem). Słowem - większa przygoda, góry te są bardziej dla wędrowców niż spacerowiczów.

Na koniec, po jednym zdjęciu z każdego etapu w Beskidzie Niskim.

Etap 5, widok z Tokarni

Etap 6, droga z Puław do Wisłoczka

Etap 7, figury w lesie pod Rymanowem Zdr.

Etap 8a, cerkiew w Chyrowej

Etap 8b, widok z Magury Wątkowskiej (przy dobrej widoczności można tu zobaczyć Tatry)

Etap 9, miejscowa piękność pozuje na zejściu z Koziego Żebra

Etap 10, zejście do Mochnaczki Niżnej

GSB - Etap 9: Literka Sponsor - "R"


Sponsorem etapu 9 Bartne - Ropki zostaje literka "R" - R jak Ropki, Dwór Rajdany i Rotunda.

Etapy 9 i 10 były dla mnie skomplikowane logistycznie. Za daleko od mojej dotychczasowej bazy w Wisłoczku (Etapy 3, 4, 5, 6, 7, 8a i 8b realizowałem z logistycznym wsparciem przyjaciół tamże) i za daleko od domu. Początkowo oczywistą bazą wydawała się Krynica Zdrój, gdzie łatwo dojechać autobusem, ale pozostawał problem transferu do Bartnego. Kryniczanie albo nie byli chętni do podwózki, albo ceny oscylowały wokół absurdu (300zł za 60km...). Szukając noclegu na booking.com natknąłem się na Dwór Rajdany w miejscowości Ropki, dokładnie na trasie czerwonego szlaku. Zadzwoniłem, opisałem moje życzenie specjalne i spotkałem się ze zrozumieniem. Pan Andrzej, gospodarz obiektu zgodził się zawieźć nas pierwszego dnia Bartnego, a drugiego ściągnąć z Krynicy. Cena realistyczna i akceptowalna. Panie Andrzeju - dziękujemy!


Dwór Rajdany w Ropkach to miejsce na końcu świata - Google Maps prowadzi tylko do płotu (przy okazji, po przejechaniu betonowym przepustem na potokiem, skręcamy w prawo i jedziemy do końca ogrodzenia i skręcamy w lewo w polną drogę). Fantastyczne miejsce. Goście mają do dyspozycji 3 3-osobowe "alkierze" (tak, alkierze - nie pokoje) z łazienką i tarasem, ogromną salę wypoczynkową z kuchnią oraz salę kominkową. Ale miejsca to ludzie, a dwór Rajdany to pan Andrzej z małżonką Danutą. Nasze niestandardowe życzenia (podwózka, wczesne śniadania) nie były problemem. A rozmawiać o historii mógłbym godzinami!

Dwór Rajdany jest w miejscowości Ropki - pierwszej wsi na moim szlaku, której nazwa podawana jest w języku Łemków - Ріпкы.


I tu zwracam uwagę - napis jest w cyrylicy, ale nie jest to ani język rosyjski (w alfabecie rosyjskim nie ma drugiej literki w nazwie) ani ukraiński (w tym z kolei nie ma ostatniej literki w tej nazwie). Jest to adaptacja jednego i drugiego na potrzeby Łemków (o nich będzie osobny post).

Zostało jeszcze jedno R - Rotunda. Rotunda 771m n.p.m. to góra na trasie czerwonego szlaku GSB. Na jej szczycie znajduje się cmentarz wojenny z I Wojny Światowej, zbudowany przez Austriaków, wg projektu słowackiego architekta Dušana Jurkoviča. Cmentarz jest nietypowy - składa się z pięciu konstrukcji (kapliczek?) drewnianych umieszczonych na planie koła. Na cmentarzu są pochowani żołnierze, którzy polegli w czasie ofensywy karpackiej w zimie 1914/15 na froncie Austro-Węgry / Rosja. W rzeczywistości leżą tu przedstawiciele wielu narodów, w tym Polacy, które wchodziły w skład obu imperiów. 



Schodząc z Rotundy napotykamy jeszcze jedno R - studencka baza namiotowa Regietów, gdzie dowiaduję się, że idąc z Wołosatego mam już w nogach 222km Głównego Szlaku Beskidzkiego.




GSB - Etap 10: Szczyt Dnia - Huzary

Szczyt Dnia etapu 10 Ropki - Krynica Zdr czeka na nas na sam koniec wędrówki. Zostaje nim góra Huzary 864m n.p.m., z której zejście prowadzi już bezpośrednio do miasta. Na Huzary dodatkowo zwracam uwagę, gdyż jest to pierwszy na moim szlaku szczyt Beskidu Sądeckiego - piękny Beskid Niski już definitywnie za nami. 





Ze względu na bliskość Krynicy Zdrój, pod szczytem Huzary jest węzeł szlaków PTTK i lokalnych ścieżek krajobrazowych. Będąc w Krynicy, można wejść na Huzary (w górę ul. Pułaskiego, potem w lewo, przy tablicy upamiętniającej Konfederatów Barskich) a zejść przez górę Parkową do parku zdrojowego. Przyjemny spacer (ale buty zakładamy górskie, nie deptakowe!), polecam.

Wspomniałem o Konfederatach Barskich - przez Krynicę prowadził szlak marszu Kazimierza Pułaskiego z Podola w głąb Rzeczypospolitej.



GSB - Etap 9: Szczyt Dnia - Kozie Żebro

Szczytem dnia etapu 9 Bartne - Ropki zostaje Kozie Żebro 847m n.p.m. Czasami nazwy szczytów są zabawne. Wg Wikipedii
"Oryginalną nazwę nadali podobno temu szczytowi austriaccy kartografowie, którzy znaleźli na nim szkielet sarny, potocznie zwanej tu kozą"
Ja szczyt zapamiętam z stromego i błotnistego podejścia (ale daleko mu do Cergowej!), pokonanego w ulewnym deszczu. To są sytuacje, które określam mianem marszu "na autopilocie". Nie ma wrażeń z wędrówki, nie myśli się o niczym, tylko krok za krokiem w górę.

A na górze niespodzianka - koniec ulewy, wyszło słońce i czas na mały "привал" (idę z Bogdanem, słówko od niego).




Las w słońcu, po deszczu jest piękny. Zdecydowanie wynagradza mozół wejścia w deszczu. A schodząc czeka na nas miejscowa piękność - pozuje do zdjęcia i umyka.



19 lip 2020

GSB - Etap 10: Ropki - Krynica Zdrój

Post w ramach opisu mojego przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego w 2020.

To ostatni etap "z doskoku" - dochodzę do Krynicy. Potem urlop i od Krynicy do Ustronia bez przerwy. Tak jak wczoraj, moim towarzyszem jest Богдан - od dzisiaj Богдан "Bóbr Budowniczy".

Wstajemy wcześnie, choć przed nami tylko 19km do Krynicy. Ale trzeba potem wrócić do domu.


Poranek mglisty, gdy mgła się podniesie, spadnie deszcz, ale potem będzie słoneczny dzień.


Pokonujemy szybko pierwsze z trzech dzisiejszych wzniesień, większość tzw stokówką. Ale po zejściu w dolinę czeka nas niespodzianka. Niewielki potok Biała rozlał się szeroko, ma trzy nurty, z czego pierwszy płynie dość wartko i jest głęboki.


No cóż, trzeba ściągać buty i przejść boso. Ale Богдан ma inny pomysł - jak doświadczony Bóbr zbiera zalegające przy brzegu drewno i buduje "bród". Szybki nurt porywa pierwszą kłodę drzewa, ale cierpliwość popłaca. Zobaczcie sami.


Jeden robi jak się patrzy, drugi patrzy jak się robi... Robota solidna, przechodzimy suchą stopą. Po wyjściu z lasu przed nami Banica, a zaraz potem drugie dzisiejsze wzniesienie.



Schodzimy do Mochnaczki Niżnej.


Spotykamy grupę Holendrów i przekazujemy informację o brodzie, który pokonaliśmy . Oni odwdzięczają się tym samym - a więc kolejna przeprawa w bród przed nami.


Tym razem obyło się bez budowania kładki, kamienie są w odpowiednich odległościach. Dobrze mieć kijki w takiej sytuacji.


Wchodzimy na ostanie i najwyższe wzniesienie - Huzary. Potem już zejście do Krynicy, szlak schodzi na ulicę Pułaskiego.


Szlak czerwony zostawiamy przy rondzie - ja wrócę i stąd pójdę prosto do Ustronia. Na razie kebab - być może mój pierwszy w życiu :-)



Na koniec pozdrawiamy Jana Kiepurę, który śpiewa tu tak samo jak w Sosnowcu.


Podsumowanie:
Data przejścia: 19.07.2020
Długość: 18,3km
Mój czas przejścia: 5:15h (brutto, łącznie z postojami)
Suma podejść: 803m
Szczyt dniaHuzary, 864m n.p.m.
Literka sponsor odcinkaN jak Beskid Niski

<<< Etap 9 ---------- Etap 11 >>>

Post w ramach opisu mojego przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego w 2020.