Analytics

English blog

Snufkin - my blog in English

Hello English speakers , My blog is in Polish and it will stay that way. You can use the Google translate widget provided. This said, I have...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śląski Dom. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śląski Dom. Pokaż wszystkie posty

2 wrz 2020

Tatry Wysokie dla opornych

Jeśli uwielbiasz tatrzańskie widoki, a obawiasz się wysokogórskiej wyprawy, polecam spacer u podnóża słowackich Tatr Wysokich. Trasa jest łatwa, dla każdego, kto choć trochę chodzi po górach. Bez ekspozycji, bez stromych podejść i trudnych odcinków i przez większą część bez tłumów turystów. Ale za to z widokami na najwyższe szczyty Tatr - Gerlach, Łomnicę i Sławkowski Szczyt.


Widok na Tatry z miejscowości Stara Lesna

Zdjęcia pochodzą z kilku moich przejść tą trasą - przeszedłem ją w obie strony, w różnych porach roku - stąd niektóre zdjęcia są zimowe, niektóre letnie. 

W zależności od czasu i kondycji, trasę można odwrócić ale też bardzo łatwo wydłużyć / skrócić. Jest to możliwe dzięki "elektriczce" (Tatranské elektrické železniceTEŽ). Z większości stacji w głąb Tatr prowadzi szlak łączący się z biegnącymi równoleżnikowo szlakami czerwonym (Tatrzańska Magistrala) i niebieskim.

Schemat elektriczki

Na potrzeby niniejszego artykułu przyjmijmy wersję Tatranská Lomnica - Vyšné Hágy.

Ze stacji Tatrzańska Łomnica udajemy się niebieskim szlakiem w stronę kolejki na Łomnicę. Szlak szybko wychodzi poza miasto, pnie się w górę (warto czasem obejrzeć się za siebie - widać rozległą Kotlinę Podtatrzańską i Poprad). 



Szlak wkrótce wchodzi w las i częściowo trawersem, częściowo delikatnie pod górę prowadzi do wodospadów Zimnej Wody (Vodopády Studeného potoka). Po drodze możemy poczytać historię Orła Karola, który chciał być królem.



Woda w potoku jest oczywiście zimna a nalot na skałach nadaje jej charakterystyczny zielonkawy odcień. Tutaj zostawiamy szlak niebieski i krótkim zielonym "łącznikiem" przez Bilikową Chatę idziemy na Hrebienok. Ta część trasy może być zatłoczona, gdyż Hrebienok jest popularnym (i dzięki kolejce szynowej łatwo dostępnym) miejscem. Można oczywiście odpocząć, zjeść schroniskowy posiłek, ale ja wolę iść dalej. Dalej - czyli Tatrzańską Magistralą (główny czerwony szlak wzdłuż słowackich Tatr) w stronę schroniska Śląski Dom


Tu zaczyna się najatrakcyjniejszy widokowo fragment trasy. Szlak prowadzi trawersem, wycięty w większości jest w kosodrzewinie na zboczu Sławkowskiego Szczytu, co daje szerokie widoki. Widać liczne szczyty w paśmie Sławkowskiego, a później przed nami będzie widok na Gerlach.




Dochodzimy do schroniska Śląski Dom (Sliezsky dom). Jest to właściwie hotel, z dość drogą restauracją. Na szczęście obok jest przyczepa, gdzie można kupić bardziej przystępne cenowo posiłki. Tak jak Hrebienok, Śląski Dom jest popularnym miejscem i tu po raz drugi na naszej trasie możemy spodziewać większej liczby ludzi. Ale tłumów jak przy Morskim Oku raczej nie ma (byłem w maju, lipcu i październiku, zawsze w weekend).

Śląski Dom znajduje się nad Stawem Wielickim (Velické pleso) do którego spływa malowniczy wodospad. Wzdłuż niego prowadzi szlak na przełęcz Polski Grzebień (Poľský hrebeň), którą miałem okazję zdobyć w fantastycznej październikowej pogodzie w czasie wyprawy w poprzek Tatr.





Dla zmęczonych ze Śląskiego Domu jest możliwość zejścia do stacji Tatrzanska Polanka (Tatranská Polianka) - zielonym szlakiem, lub po prostu drogą asfaltową.

Ja jednak polecam kontynuowanie wędrówki Magistralą (czerwony szlak) i następnie zejście żółtym szlakiem do stacji Vyšné Hágy.


Przejście tej trasy jest dobrą propozycją dla wszystkich odpoczywających w Tatrach - można na jeden dzień zostawić tłumy po naszej stronie i nacieszyć się tatrzańskimi widokami na łatwym szlaku.





21 lip 2020

Tatry w poprzek


Wyprawa do której najczęściej wracam wspomnieniami to przejście Tatr z północy na południe, z Łysej Polany (Lysá Poľana) do Tatrzanskiej Polianki (Tatranská Polianka) przez Polski Grzebień (Poľský Hrebeň). Słoneczny październikowy dzień w 2018r. i 21km przez Tatry.


Jedziemy w 6 osób - Siostra #2, Asia, Paula, Marek 1, Marek 2 i ja. Paula biega po górach, pozostali to amatorzy jak ja.

Jedziemy w piątek wieczorem do Tatrzańskiej Łomnicy (Tatranská Lomnica) gdzie mamy bazę. Podróż z przygodami, dojeżdżamy przed północą. A w sobotę pobudka o 5:00 i idziemy na dworzec autobusowy by złapać pierwszy bus do Łysej Polany. Bus przyjeżdża mocno spóźniony. Kierowca postanawia podgrzać atmosferę - na zewnątrz trochę powyżej zera, w środku sauna.

Dojeżdżamy do Łysej Polany i rozpoczynamy wędrówkę niebieskim szlakiem w Dolinie Białej Wody (Bielovodská dolina). Jest to długa (10km) dolina, głęboko wchodzący w Tatry Wysokie, aż po główną grań z Rysami.



Ranem zaczyna się chłodem, jest ok 5st, ale czyste niebo i październik zwiastują piękną i stabilną pogodę na cały dzień. Pierwsze 9km to lekko wznosząca się dolina, droga jest szeroka i wygodna. Szlak spacerowy.



Wspinaczka zacznie się dopiero po przekroczeniu granicy lasu. Szlak staje się skalisty i bardziej stromy. Ale w zasadzie nie zauważamy tego, widoki są tak piękne! Warto co jakiś czas obejrzeć się za siebie, gdzie rozpościera się widok na polskie Podhale. Po prawej stronie widać Rysy, ale nie na pierwszym planie.




Mijamy Litvorove Pleso i Zmarznute Pleso. I tu już zaczynają się schody (miejscami dosłownie). Są też odcinki zabezpieczone łańcuchami. Wspinamy się na Polski Grzebień, przełęcz na wysokości 2200 m n.p.m. Pogoda wspaniała, ale jest październik, jesteśmy ponad 2000m n.p.m., więc czapki i rękawiczki jak najbardziej na miejscu.







Do przełęczy byliśmy praktycznie sami. Ale przełęcz to węzeł szlaków i robi się tłoczno. Osiągnęliśmy najwyższy punkt i teraz już "tylko" zejście. Tylko w cudzysłowie, bo dla mnie łańcuchy na zejściu do Śląskiego Domu (Sliezsky dom) były najtrudniejszym momentem. W nagrodę kolejna porcja przepięknych widoków - Velicke Pleso i masyw Gerlacha.




Dochodzimy do schroniska (a właściwie hotelu) Sliezsky dom. Stąd do celu - stacji "elektriczki" Tatranska Polianka schodzimy drogą asfaltową. Krajobraz diametralnie inny, jesteśmy na południowym stoku i możemy podziwiać złotą słowacką jesień.




Do bazy w Tatrzańskiej Łomnicy wracamy "elektriczką" (Tatranska Elektirczna Żeleźnica). Tak przy okazji, elektriczka daje łatwy dostęp do szlaków w słowackich Tatrach Wysokich. Z prawie każdej stacji jest szlak prowadzący w głąb Tatr. 
Zostajemy na noc, do domu wracamy w niedzielę rano.



Podsumowanie:

Długość: 21km (dla nas trochę więcej, bo od Śląskiego Domu zamiast szlakiem schodzimy drogą asfaltową)
Mój czas przejścia: 10h (brutto, łącznie z postojami)
Suma podejść: 1419m
Najwyższy punkt: Przełęcz Polski Grzebień, 2200m n.p.m.