Analytics

English blog

Snufkin - my blog in English

Hello English speakers , My blog is in Polish and it will stay that way. You can use the Google translate widget provided. This said, I have...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Regietów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Regietów. Pokaż wszystkie posty

20 lip 2020

GSB - Etap 9: Literka Sponsor - "R"


Sponsorem etapu 9 Bartne - Ropki zostaje literka "R" - R jak Ropki, Dwór Rajdany i Rotunda.

Etapy 9 i 10 były dla mnie skomplikowane logistycznie. Za daleko od mojej dotychczasowej bazy w Wisłoczku (Etapy 3, 4, 5, 6, 7, 8a i 8b realizowałem z logistycznym wsparciem przyjaciół tamże) i za daleko od domu. Początkowo oczywistą bazą wydawała się Krynica Zdrój, gdzie łatwo dojechać autobusem, ale pozostawał problem transferu do Bartnego. Kryniczanie albo nie byli chętni do podwózki, albo ceny oscylowały wokół absurdu (300zł za 60km...). Szukając noclegu na booking.com natknąłem się na Dwór Rajdany w miejscowości Ropki, dokładnie na trasie czerwonego szlaku. Zadzwoniłem, opisałem moje życzenie specjalne i spotkałem się ze zrozumieniem. Pan Andrzej, gospodarz obiektu zgodził się zawieźć nas pierwszego dnia Bartnego, a drugiego ściągnąć z Krynicy. Cena realistyczna i akceptowalna. Panie Andrzeju - dziękujemy!


Dwór Rajdany w Ropkach to miejsce na końcu świata - Google Maps prowadzi tylko do płotu (przy okazji, po przejechaniu betonowym przepustem na potokiem, skręcamy w prawo i jedziemy do końca ogrodzenia i skręcamy w lewo w polną drogę). Fantastyczne miejsce. Goście mają do dyspozycji 3 3-osobowe "alkierze" (tak, alkierze - nie pokoje) z łazienką i tarasem, ogromną salę wypoczynkową z kuchnią oraz salę kominkową. Ale miejsca to ludzie, a dwór Rajdany to pan Andrzej z małżonką Danutą. Nasze niestandardowe życzenia (podwózka, wczesne śniadania) nie były problemem. A rozmawiać o historii mógłbym godzinami!

Dwór Rajdany jest w miejscowości Ropki - pierwszej wsi na moim szlaku, której nazwa podawana jest w języku Łemków - Ріпкы.


I tu zwracam uwagę - napis jest w cyrylicy, ale nie jest to ani język rosyjski (w alfabecie rosyjskim nie ma drugiej literki w nazwie) ani ukraiński (w tym z kolei nie ma ostatniej literki w tej nazwie). Jest to adaptacja jednego i drugiego na potrzeby Łemków (o nich będzie osobny post).

Zostało jeszcze jedno R - Rotunda. Rotunda 771m n.p.m. to góra na trasie czerwonego szlaku GSB. Na jej szczycie znajduje się cmentarz wojenny z I Wojny Światowej, zbudowany przez Austriaków, wg projektu słowackiego architekta Dušana Jurkoviča. Cmentarz jest nietypowy - składa się z pięciu konstrukcji (kapliczek?) drewnianych umieszczonych na planie koła. Na cmentarzu są pochowani żołnierze, którzy polegli w czasie ofensywy karpackiej w zimie 1914/15 na froncie Austro-Węgry / Rosja. W rzeczywistości leżą tu przedstawiciele wielu narodów, w tym Polacy, które wchodziły w skład obu imperiów. 



Schodząc z Rotundy napotykamy jeszcze jedno R - studencka baza namiotowa Regietów, gdzie dowiaduję się, że idąc z Wołosatego mam już w nogach 222km Głównego Szlaku Beskidzkiego.




18 lip 2020

GSB - Etap 9: Bartne - Ropki

Post w ramach opisu mojego przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego w 2020.

Nocleg na końcu świata, w Ropkach, Towarzyszy mi Богдан. Wczesne śniadanie i ruszamy. Najpierw musimy dotrzeć do Bartnego - zawozi nas bardzo miły pan Andrzej, gospodarz Dworu Rajdany


Z Bartnego idziemy 29km górami do „bazy”


Najpierw musimy dojść ok 2km do skrzyżowania pod bacówką, gdzie zakończyłem poprzedni weekend z GSB. Ładny ranek .zapowiada ciepły dzień i niestety burze. 7:30 start lotny. Początkowo drogą, ale szybko skręcamy w las i pokonujemy niewielkie wzniesienie. Jest cudnie!


Zdejmujemy narty... aaaa, nie mamy przecież ;-)


Schodzimy do wioski Wołowiec, po czym znowu w las. Droga bita, wygodna. Za wygodna - gubimy szlak i musimy nadłożyć trochę drogi, pokonując w bród mały potok. 


Wracamy na czerwony szlak. Kolejne wzniesienie i kolejna dolina. I tak będzie do końca. 

Ok 12:30, czwarta godzina marszu, łapie nas burza. Sama burza gdzieś w oddali, ale leje solidnie. Akurat jesteśmy w ciekawym miejscu historycznym, przy tzw Rotundzie - pomniku austriackich żołnierzy, którzy zginęli broniąc przejścia przez Karpaty przed Rosjanami. 


Schodzimy do bazy namiotowej Regietów. Dużo ludzi, nie zatrzymujemy się, ale jedno zdjęcie musi być - jestem na 222km mojej wędrówki 


Dalej leje, przed nami najwyższe dzisiaj wzniesienie, Kozie Żebro, 847m n.p.m.  Bez wrażeń, mozolna wspinaczka w deszczu po stromym i oczywiście błotnistym zboczu. Ale na szczycie prezent - przestało padać i wychodzi słońce. 


Teraz już z górki, schodzimy do Hańczowej. Po drodze miejscowa piękność pozuje mi do zdjęcia. 


Jeszcze tylko ok 5km szosą i jesteśmy w domu. 



Nazwa miejscowości Ropki w języku Łemków. Wbrew pozorom nie jest to ukraiński ani tym bardziej rosyjski.


W Ropkach nie ma gdzie zjeść więc jedziemy na Łemkowsko-Bojkowski zestaw zlepieńców (czyli pierogów) do pobliskiej Wysowej. 


Jutro krótkie 19km do Krynicy.

Podsumowanie:
Data przejścia: 18.07.2020
Długość: 29,06km
Mój czas przejścia: 8:15h (brutto, łącznie z postojami)
Suma podejść: 1136m
Szczyt dnia: Kozie Żebro, 847m n.p.m.
Literka sponsor odcinka: R jak Ropki, Rajdany, Rotunda i Regietów

<<< Etap 8b ---------- Etap 10 >>>

Post w ramach opisu mojego przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego w 2020.