Analytics

English blog

Snufkin - my blog in English

Hello English speakers , My blog is in Polish and it will stay that way. You can use the Google translate widget provided. This said, I have...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ustrzyki Górne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ustrzyki Górne. Pokaż wszystkie posty

15 lip 2020

GSB - Etap 2: Szczyt Dnia - Kruhly Wierch

Etap Ustrzyki Grn - Smerek to kłopot ze szczytem dnia. Nominalnie powinien to być Kruhly Wierch 1297m n.p.m., ale oznakowanie w terenie mówi po prostu "Połonina Caryńska"

Połonina Caryńska ma cztery kulminacje co daje piękne widoki nie tylko w dół zboczy, ale także wzdłuż grzbietu. 



Najwyższa kulminacja wg nosi nazwę Kruhly Wierch, ale na samej połoninie nie jest nazwana. Znak mówi po prostu "Połonina Caryńska". Podobnie pozostałe kulminacje (choć w ich przypadku także na mapie są bezimienne).










GSB - Etap 2: Literka Sponsor - "C"


Dzisiaj powinny być Połoniny - przeszliśmy dwie, Caryńską i Wetlińską. Ale literkę P jak Połoniny wykorzystałem już wcześniej, przy okazji etapu 3. W takim razie dzisiejszy odcinek Ustrzyki Grn - Smerek sponsoruje literka "C" - C jak Caryńska.

Połonina pochodzi od słowa "płony", które znaczy "pusty, niewykorzystany". Krajobraz może i jest niewykorzystany, ale za to jaki piękny! Otwarte przestrzenie niezakłócone budynkami, odcienie zieleni i bezkresne widoki.


Połonina Caryńska ma cztery kulminacje co daje piękne widoki nie tylko w dół zboczy, ale także wzdłuż grzbietu. 



Najwyższa kulminacja wg nosi nazwę Kruhly Wierch, ale na samej połoninie nie jest nazwana. Znak mówi po prostu "Połonina Caryńska". Podobnie dalej.










GSB - Etap 2: Ustrzyki Górne - Smerek

Post w ramach opisu mojego przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego w 2020.

Jesteśmy większą grupą, bazę mamy w Wetlinie. Korzystając z usług Grześ Bus dojeżdżamy do Ustrzyk Górnych i połoninami wracamy do bazy. Część z nas, w tym oczywiście ja, idzie do Smereka. Ten odcinek GSB znakomicie nadaje się na 1-dniową wycieczkę.

Na szlaku dwie połoniny - Caryńska i Wetlińska. A między nimi głębokie siodło z miejscowością Brzegi Górne. W efekcie trzeba dwa razy wchodzić na tą samą wysokość i dwa razy z niej zejść.


Ruszamy grupą 7os. Ale z góry zakładamy, że się rozdzielimy. Część wróci z Brzegów Górnych, część tam zacznie, część (w tym oczywiście ja) przejdzie całość z Ustrzyk Górnych do Smereka, ale każdy w swoim tempie. W efekcie na 7 osób mamy ... 5 grupek. Na końcu jest baza w Wetlinie (Bieszczadzkie Marzenie), więc taki podział ma sens. Nic nas nie goni.


W Ustrzykach o tej porze (wtorek, 8:00) jeszcze pusto. Ruszamy przez miejscowość do budki Bieszczadzkiego Parku Narodowego, gdzie uiszczamy stosowną opłatę. Szlak praktycznie od razu pnie się w górę, miejscami stromo. Na początek las, potem wychodzimy na połoninę Caryńską. Zostaję sam i tak jak na grzbiecie Halicza, nie mogę się oprzeć grze światła i cieni na zieleni i robię mnóstwo zdjęć. Komórkę będę dzisiaj ładować dwa razy.







Osiągam najwyższy punkt na Caryńskiej i trzeba schodzić do Brzegów Górnych. Ale w perspektywie jeszcze połonina Wetlińska!






Na Wetlińskiej już nie jest tak przyjemnie na Caryńskiej, zdecydowanie więcej ludzi, miejscami tłoczno. Ale połoniny równie piękne.





Na Wetlińskiej jest, a w zasadzie była, kultowa Chatka Puchatka. Obecnie trwa remont, a dokładniej rzecz ujmując kompletna przebudowa. Szlak zamknięty, obejście trawersem poniżej grzbietu. Jest stosowna informacja, ale jak widać nie wszyscy w Polsce potrafią czytać...


Dalej dość długi odcinek grzbietem, trochę w górę, trochę w dół. I te widoki! 






Szlak schodzi do Przełęczy Orłowicza (stąd mógłbym zejść żółtym do bazy w Wetlinie, ale oczywiście nawet o tym nie myślę i idę dalej), potem wchodzi pod szczyt Smerek, by wreszcie z niego zejść do wsi Smerek - tam czeka Piotrek, który przeszedł całość w czasie o godzinę krótszym. Dobrze, że nie muszę iść tych dodatkowych 4km po asfalcie ze Smereka do Wetliny!






Podsumowanie:

Data: 30.06.2020
Długość: 24,4km
Suma podejść: 1475m
Suma zejść: 1529m
Mój czas przejścia: 8:30 (liczę brutto, łącznie z postojami)
Szczyt dniaKruhly Wierch, 1297m n.p.m.
Literka - sponsor odcinka: C jak Caryńska połonina

<<< Etap 1 ---------- Etap 3 >>>

Post w ramach opisu mojego przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego w 2020.

GSB - Etap 1: Szczyt Dnia - Halicz

Szczyt dnia etapu Wołosate - Ustrzyki Grn to Halicz 1333m n.p.m. Tarnica jest trochę wyższą siostrą, ale nie jest na czerwonym szlaku GSB, więc szczytem dnia zostaje Halicz. Ale żeby Tarnicy nie było przykro, jest też na zdjęciach.
1000 lat temu Halicz był trójstykiem granic Polski. Węgier i Rusi Kijowskiej. Państwa się zmieniały, granice też (dzisiaj szczyt jest w całości w granicach RP), ale góra stoi niezmienna. Cudowna zieleń połonin, przestrzeń nie zakłócona ludzką ręką i nieliczni turyści. To co najlepsze w górach. Do tego będę tęsknić maszerując przez Beski Niski i Sądecki. Może na chwilę Babia Góra ukoi tęsknotę, ale w Beskidzie Żywieckim i Śląskim na pewno wróci.