Analytics

English blog

Snufkin - my blog in English

Hello English speakers , My blog is in Polish and it will stay that way. You can use the Google translate widget provided. This said, I have...

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rytro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rytro. Pokaż wszystkie posty

6 sie 2020

GSB - Etap 12: Literka Sponsor - "S"



Sponsorem etapu 12 zostaje literka „S” jak Sądecki Beskid, Słowacja (tu trochę naciągam, jest blisko ale o Słowacji będzie przy okazji etapu granicznego z Babiej na Miziową) oraz Szlak Partyzantów

Wschód słońca na Hali Łabowskiej

Beskid Sądecki wyraźnie zaznacza się na GSB. Jeśli idziemy od wschodu, tak jak ja, to po szczycie Wołosań (1047m n.p.m.) w Bieszczadach przez cały Beskid Niski nie ma żadnego „tysięcznika”. Pierwszym jest Jaworzyna Krynicka 1114m n.p.m. ale też całe jej pasmo utrzymuje poziom. 

Widok z Jaworzyny Krynickiej

Potem schodzimy do głębokiej doliny Popradu w Rytrze i po drugiej strony mamy pasmo Radziejowej 1262m n.p.m.  

Po drodze oraz z wieży na jej szczycie mamy imponujący widok na Tatry, Pieniny, Gorce i Babią Górę  

Widok ze schroniska na Przehybie

Wędrówkę po Beskidzie Sądeckim kończymy schodząc do doliny Dunajca w Krościenku. 

Widok na Krościenko z podejścia pod Lubań. Beskid Sądecki po lewej  

Podczas moich trzech etapów w Beskidzie Sądeckim zwróciłem uwagę na liczne znaki i pomniki upamiętniające partyzantów z II Wojny Światowej. Jesteśmy na Szlaku Partyzantów. Mam zwyczaj czytania napotkanych tablic. Po której kolejnej nasunęła mi się refleksja - może niepoprawna politycznie - o partyzantach z Karpat mało kto pamięta. Czcimy pamięć powstańców warszawskich, a zapominamy o wielu innych bohaterach. Partyzanci tacy jak ci z Beskidu Sądeckiego nie zapisali się „akcją pod Arsenałem”, nie pisali „Kamieni na szaniec” ale suma ich działań w czasie okupacji na pewno ma znaczenie i na pewno warto o nich pamiętać. Powstanie Warszawskie zakończyło się unicestwieniem miasta, partyzantka polowa sprawiała, że okupant tracił dużo sił i środków i nie mógł czuć się bezpiecznie w okupowanej Polsce. 


Dobrze, że na szlaku w Beskidzie Sądeckim ci wielokrotnie bezimienni partyzanci są upamiętnieni. Warto przy pomnikach/nagrobkach/tabliczkach zatrzymać się na chwilę. Chwała Bohaterom!

3 sie 2020

GSB - Etap 12: Szczyt Dnia - Radziejowa


Radziejowa 1262m n.p.m. jest najwyższym szczytem Beskidu Sądeckiego i zdecydowanie szczytem dnia mojego etapu 12 GSB. Od reszty polskiego Beskidu Sądeckiego oddziela ją i jej pasmo głęboka dolina Popradu. Wędrujący GSB od wschodu mają do pokonania ponad 900m różnicy wysokości między Rytrem a szczytem Radziejowej. 


Na szczycie znajduje się wieża widokowa - gdyby nie ona, widoków nie byłoby żadnych bo wierzchołek jest zalesiony. Natomiast idąc czerwonym szlakiem od Rytra, za odejściem szlaku niebieskiego do Piwnicznej można podziwiać Tatry, Gorce, Pieniny a daleko na zachodzie widać Babią Górę. 



Niedzielne popołudnie, środek lata więc trochę ludzi jest. Ale nie na tłoku ani kolejki do wejścia. Mogę spokojnie udokumentować tablice na szczycie i wejść na wieżę (90 wygodnych schodów).

 



Schodząc w stronę Przehyby znajduję jeszcze młodszą siostrę Radziejowej - Małą Radziejową.


2 sie 2020

GSB - Etap 12: Hala Łabowska - Przehyba

Post w ramach opisu mojego przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego w 2020.

Drugi dzień z Patrykiem i jego 8-letni synem Dawidem. Dla mnie 29km z solidnym podejściem, dla nich lekkie 12km do Rytra i powrót do domu

Nocleg w schronisku na Hali Łabowskiej. Nalegam na wczesne śniadanie, bo dla mnie dzień będzie długi. Wstaje tuż przed wschodem słońca i mam taką nagrodę. 


Dawida trzeba było obudzić, ale wstał ochoczo i już o 6:45 ruszamy. Wcześniej na śniadanie zimne naleśniki z wczoraj - bufet otwierają dopiero o 8:00, dla mnie za późno. 


Wczoraj nie było błota, więc buty prawie jak przy starcie z Krynicy. Tylko trochę zakurzone. 

Ruszamy, poranek rześki, poniżej 10° pomimo słońca. Zakładamy bluzy, odcinek szlaku prowadzi przez las. Zwracamy uwagę na tablice upamiętniające partyzantów i kurierów z II wojny światowej. Dobrze, że są, dobrze pamiętać. „Naród który nie pamięta swojej historii jest skazany na jej powtórzenie”. 



Jest przyjemnie, słońce nas powoli ogrzewa. Jesteśmy sami. Mijamy kolejne drogowskazy i zachwycamy się widokami gdy szlak wychodzi na polany. 



Wreszcie Rytro. 10:30. Tu rozstajemy się z Patrykiem i Dawidem. Oni idą na zamek, ja przekraczam Poprad i przede mną długa wspinaczka na Radziejową. 


Początek męczący - patelnia w słońcu, po wejściu do lasu padam na trawę i ściągam buty i skarpetki. Ulga!! Potem będzie lepiej, długie odcinki w lesie. 

Szczytem dnia jest Radziejowa 1262m n.p.m. Rytro jest na ok 340, więc różnica spora. Ale szlak całkiem przyjemny. Spotykam paru GSB-wiczów. Miło pogawędzić. Widoki są, a jakże - Tatry, Pieniny, Gorce a w oddali Babia Góra (nie ma jej na zdjęciu). Babia będzie mi teraz wyznaczać kierunek przez najbliższe dni. Wejdę na nią za 5 dni. 



Na Radziejowej wchodzę na wieżę - z plecakiem. Aż się sam sobie dziwię - to dodatkowe 90 schodów w górę i dół. 




No i Przehyba. Jest maszt telefonii komórkowej, więc zasięg będzie. 


Na obiad pomidorowa i ruskie. Potem jeszcze jabłecznik do kawy. 

Jutro śniadanie dopiero o 9:00. Nie szkodzi, mam krótki etap do Krościenka. 

Podsumowanie:

Data przejścia: 02.08.2020
Długość: 28,9km
Mój czas przejścia: 9:30h (brutto, łącznie z postojami)
Suma podejść: 1499m
Szczyt dniaRadziejowa, 1262m n.p.m.
Literka sponsor odcinka: S jak Sądecki Beskid

<<< Etap 11 ---------- Etap 13 >>>

Post w ramach opisu mojego przejścia Głównego Szlaku Beskidzkiego w 2020.